Zrobiłam i na dziś wystarczy ;-) Jednak to nie jest moje ostatnie słowo w sprawie pierniczkowych ludków.
Kupię plastikową kanwę i zrobię jeszcze. Samo stawianie krzyżyków nie trwa długo, gorzej jest z wykańczaniem.
Do następnych wezmę jaśniejszy brąz , nie będą takie spalone.
Do środka włożyłam cieniutką gąbkę. Przykleiłam na zakładkę wierzch pierniczka .
Wierzch już z gąbką nakleiłam na prostokątny kawałek filcu i dopiero po wyschnięciu obcięłam jego nadmiar.
Czerwony filc jest za cienki i troszeczkę przyklejenie pomarszczyło się, ale nic to.
Showing posts with label barbaratoja. Show all posts
Showing posts with label barbaratoja. Show all posts
Saturday, October 13, 2012
Friday, October 5, 2012
Pierwszy pierniczek :-)
Jeszcze niezupełnie dokończyłam mojego pierwszego pierniczkowego ludzika ale pokażę co już zrobiłam;-)
Pierwsze dwa pierniczki będą różniły się kolorami nie wzorem.
Na pierniczki wykorzystam mulinki nie wiadomo jakiego pochodzenia , nie wiadomo jakiej numeracji. Teraz wyszywam drugiego pierniczka, jeżeli nie starczy mi brązowej muliny tego koloru pierniczkowy ludek będzie miał ugryzioną nóżkę;-)
Pierwsze dwa pierniczki będą różniły się kolorami nie wzorem.
Na pierniczki wykorzystam mulinki nie wiadomo jakiego pochodzenia , nie wiadomo jakiej numeracji. Teraz wyszywam drugiego pierniczka, jeżeli nie starczy mi brązowej muliny tego koloru pierniczkowy ludek będzie miał ugryzioną nóżkę;-)
Sunday, September 23, 2012
Razem ;-)
Jak mawiali klasycy w kupie raźniej...Więc my też wspólnie wyszywamy.
Nie wiem, czy w tym roku będzie choinka, wiem że piernikowi ludzie będą na pewno.
Moje pierniki będą wyszyte na rożnych materiałach ... kanwach, lnach i innych...
Nici też będą różne DMC, Ariadna, DDR (dawne niemieckie), czeskie i takie "nikt wie, skąd się wzięły, jak się nazywają".
Guziczki też różne, takie po Babci (mają conajmniej 40 lat), od Siostry (też pewnie leciwe, bo zbierane latami) , takie otrzymane w różnych zabawach i obcięte z ciuszków z których niestety wyrosłam ;-)
Jednym słowem... samowolka ;-) najważniejsze,że już wiem że wyszywanie sprawi mi przyjemność.
Jak widać materiałów mi nie zabraknie, chęci też, żeby tylko czasu starczyło ;-)
PS. podchodzę do wyszywania bardzo poważnie ;-)
Nie wiem, czy w tym roku będzie choinka, wiem że piernikowi ludzie będą na pewno.
Moje pierniki będą wyszyte na rożnych materiałach ... kanwach, lnach i innych...
Nici też będą różne DMC, Ariadna, DDR (dawne niemieckie), czeskie i takie "nikt wie, skąd się wzięły, jak się nazywają".
Guziczki też różne, takie po Babci (mają conajmniej 40 lat), od Siostry (też pewnie leciwe, bo zbierane latami) , takie otrzymane w różnych zabawach i obcięte z ciuszków z których niestety wyrosłam ;-)
Jednym słowem... samowolka ;-) najważniejsze,że już wiem że wyszywanie sprawi mi przyjemność.
Jak widać materiałów mi nie zabraknie, chęci też, żeby tylko czasu starczyło ;-)
PS. podchodzę do wyszywania bardzo poważnie ;-)
Subscribe to:
Posts (Atom)



